Cześć!
Zamówiłam sobie ostatnio na Allegro zestaw nowych pędzli Hakuro.
Swoje dotychczasowe pędzle tej firmy kupiłam jesienią zeszłego roku i jak do tej pory świetnie się spisują. Moje pierwsze pędzle z Hakuro to modele o numerkach H50S, H54, H13 i H21. Teraz do mojej (całkiem już sporej) rodzinki pędzli tejże marki trafiły pozycje z oznaczeniami H14, H24, H52 oraz H76, H77 i H79.
Pierwsze trzy pędzelki służą do wykonywania makijażu twarzy. Moja ciekawość poznawcza nie pozwoliła mi zrobić im zdjęć zaraz po rozpakowaniu :). Dlatego właśnie na powyższym zdjęciu są już lekko przybrudzone. Po pierwszym użyciu ich mam bardzo miłe odczucia, pędzle dobrze leżą w dłoni i dobrze rozprowadzają kosmetyki na twarzy. Mam przeczucie, że pędzelek H52 będzie moim ulubieńcem i zastąpi H50S w nakładaniu podkładu, gdyż bardzo ładnie rozprowadza podkład na twarzy cienką i równomierną warstwą. Do tego nie pozostawia smug.
Pędzel H14 kupiłam dlatego, że jak dotąd nie miałam żadnego pędzla, który dobrze by się sprawdzał w nakładaniu bronzera. Ten pędzel jest precyzyjny i miękki dzięki czemu dobrze aplikuje oraz łatwo i szybko rozciera bronzer. Jak się sprawdzi w codziennym użytkowaniu to się jeszcze przekonam, ale na razie mam co do niego pozytywne odczucia.
Z powyższych pędzli nie testowałam jeszcze jedynie H24. Jest to syntetyczny odpowiednik H21 i mam nadzieję, że będzie się spisywał lepiej niż jego poprzednik.
Kolejne pędzle będą mi służyć do wykonywania makijażu oka. Pędzel H79 służy do nakładania i rozcierania cieni. W pierwszym teście dobrze się sprawdził. W stosunku do wielkości mojej powieki jest dość duży, więc będzie mi dobrze służył do malowania się gdy moje ciało już jako tako funkcjonuje, ale umysł jest jeszcze w objęciach Morfeusza.
H77 to typowe "jajko" do rozcierania cieni w załamaniu powieki. Póki co jest to jedyny pędzel z przedstawianego zestawu, do którego mam pewne obawy. Gdy zamawiałam go to miałam nieco inne wyobrażenie co do jego wyglądu - wydawał mi się troszkę mniejszy niż jest w rzeczywistości. Przypuszczam, że upłynie pewien czas zanim się z nim oswoję i nauczę nim sprawnie posługiwać.
Ostatni już pędzel to H76. Użyłam go dziś do nałożenia jasnego cienia w wewnętrznym kąciku oka i pod lukiem brwiowym. Spisał się nieźle i myślę, że bardzo się razem polubimy.
Napisz mi w komentarzu jakie są twoje ulubione pędzle? Które według Ciebie to kompletne niewypały?
Pozdrawiam Gejsza :)
uważam że Hakuro to najlepsze pędzle na rynku polskim :))
OdpowiedzUsuńu mnie już ostatnie dni Walentynkowego Konkursu - Serdecznie Zapraszam :))
mybeautyjoy.blogspot.co.uk/2014/02/walentynkowy-konkurs-rozdanie.html