Witam :)
Zauważyłam ostatnio w kosmetycznej i lakieromaniakalnej blogosferze nie małe zainteresowanie produktem firmy Essence Peel off base coat.
Również mnie bardzo zainteresował ten produkt, szczególnie pod względem problemów ze zmywaniem brokatowych lakierów. Jako, że w przeszłości miałam niemiłe przeżycia z kosmetykami do paznokci Essence (lakiery, bazy, odżywki - bardzo mocno przesuszały moje paznokcie i powodowały rozdwajanie płytki) to podchodziłam do zakupu tego produktu jak pies do jeża. W końcu moja ciekawość przerosła obawę przed zniszczeniem paznokci i zdecydowałam się na zakup tej bazy. Udałam się więc do Natury i nabyłam drogą kupna ten kosmetyk za ok 10zł.
Producent obiecuje nam:
Po przyjściu do domu postanowiłam od razu przetestować bazę. Otworzyłam buteleczkę i poczułam znajomy zapach. Po chwili zastanowienia olśniło mnie co przypomina mi ten aromat :) Okazuje się, że w uroczej małej buteleczce kryje się dobrze znany i pospolity klej do drewna wikol.
Klej Wikol
Znany jest mi od wielu lat. Służył mi dzielnie i oddanie przez wszystkie lata szkolne i teraz też jest niezastąpionym pomocnikiem w nagłych przypadkach - klei niemalże wszystko z wszystkim. Jego główną zaletą jest to, że jest łatwo zmywalny i nietoksyczny. Zmyć go można zwykłą woda z mydłem, gdyż klej ten rozpuszcza się w wodzie.
Jakie są różnice między tymi dwoma produktami?
Jedyną różnicą jaka do tej pory zauważyłam między klejem a bazą z Essence to cena:
Baza peel off kosztuje ok 10zł za 10ml produktu, natomiast klej, który znalazłam w domu kosztował 4,50zł za 200g :) tak więc różnica jest powalająca :)
Zalety obu produktów:
- nietoksyczne
- łatwo dostępne
- skuteczne
- nie niszczą płytki paznokcia
- można je zmyć bez problemu ciepłą wodą
Tymczasem ja przechodzę do porównawczego testowania obu specyfików :)
Ciąg dalszy nastąpi... :)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Bardzo cieszę się, że tu zaglądasz i chcesz pozostawić po swojej wizycie jakiś ślad. Proszę Cię tylko by tym śladem nie było zaproszenie do odwiedzenia twojego bloga, ani żadna inna reklama. Jeśli Twój komentarz będzie ciekawy i zaintryguje mnie, to na pewno do ciebie zajrzę.